Nauczyciel ma już coś, czego osoba zaczynająca pracę z dziećmi od zera musi dopiero się nauczyć: doświadczenie w prowadzeniu grupy, komunikowaniu zasad, reagowaniu na emocje dzieci i utrzymywaniu ich uwagi. To nie oznacza automatycznie gotowości do prowadzenia urodzin czy wesela. Oznacza jednak bardzo dobry punkt startu.
Dlatego ciekawe kursy dla nauczycieli mogą rozwijać nie tylko warsztat potrzebny w szkole. Część zdobytych umiejętności można wykorzystywać również podczas dodatkowych zajęć, rodzinnych imprez, festynów czy weekendowych animacji.
Najważniejsze jest jednak realistyczne podejście. Dodatkowa praca z dziećmi nie polega na kupieniu kilku balonów i wystawieniu ogłoszenia. Klient oczekuje przygotowania, punktualności, programu, odpowiedniego kontaktu z dziećmi oraz umiejętności poradzenia sobie wtedy, gdy wydarzenie nie przebiega zgodnie z planem.
Z mojego doświadczenia wynika, że nauczyciele mają tutaj ciekawą przewagę: nie muszą uczyć się pracy z grupą od początku. Muszą natomiast nauczyć się specyfiki wydarzeń, na których dzieci nie siedzą w klasie, rodzice obserwują z boku, a program trzeba zmieniać znacznie szybciej niż podczas typowych zajęć.
Gdzie nauczyciel może wykorzystać umiejętności animacyjne?
Weekendowe animacje nie oznaczają wyłącznie urodzin.
Animatorzy pracują podczas różnych wydarzeń, m.in.:
- urodzin dzieci,
- wesel,
- pikników rodzinnych,
- festynów,
- imprez firmowych z udziałem rodzin,
- wydarzeń w restauracjach,
- uroczystości rodzinnych,
- wydarzeń miejskich i lokalnych.
Część takich zleceń odbywa się właśnie w piątki po południu, soboty i niedziele.
Dla osoby pracującej w tygodniu w szkole może to być interesująca możliwość rozwijania dodatkowej aktywności zawodowej bez całkowitej zmiany podstawowego zajęcia.
Doświadczenie nauczyciela jest atutem, ale animacja wygląda inaczej niż lekcja
To bardzo ważne.
Podczas urodzin nie ma dziennika.
Na weselu grupa dzieci może zmieniać się co kilka minut.
Na festynie uczestnicy przychodzą i odchodzą.
Rodzice stoją obok.
Muzyka gra w tle.
Dzieci są podekscytowane wydarzeniem.
Dlatego animator potrzebuje bardziej elastycznego sposobu prowadzenia.
Przydaje się umiejętność:
- szybkiego rozpoczęcia zabawy,
- angażowania dzieci, które dopiero dołączyły,
- zmieniania długości aktywności,
- rezygnowania z elementu, który nie działa,
- prowadzenia grupy bez szkolnej struktury.
Pedagogiczne doświadczenie pomaga. Nie zastępuje jednak znajomości warsztatu animatora.
Myślisz o weekendowych animacjach?
Kurs Animatora Zabaw dla Dzieci Akademii Animatora® rozwija praktyczne umiejętności prowadzenia grupy, przygotowania animacji oraz wykorzystywania popularnych atrakcji dla dzieci.
Dla nauczyciela może być sposobem na uzupełnienie posiadanego doświadczenia o warsztat typowy dla wydarzeń i imprez dziecięcych.
Na początek nie potrzebujesz dziesięciu różnych atrakcji
To częsty błąd osób rozpoczynających animacje.
Wydaje się, że trzeba od razu umieć:
- malowanie twarzy,
- modelowanie balonów,
- bańki,
- tatuaże brokatowe,
- warkoczyki,
- eksperymenty,
- kilkadziesiąt zabaw.
W efekcie początkujący próbuje nauczyć się wszystkiego jednocześnie.
Znacznie rozsądniej stworzyć najpierw solidny podstawowy program.
Na przykład:
- kilka zabaw integracyjnych,
- kilka ruchowych,
- dwie lub trzy spokojniejsze,
- jedną specjalizację dodatkową,
- plan awaryjny.
Po pierwszych realizacjach można rozszerzać ofertę.
Najpierw naucz się prowadzić program, później dokupuj sprzęt
Można wydać dużo pieniędzy na wyposażenie i nadal nie mieć dobrej oferty.
Klient nie kupuje przecież pudełka rekwizytów.
Kupuje zorganizowany czas dzieci.
Dlatego przed większymi zakupami warto umieć:
- rozpocząć animację,
- utrzymać zainteresowanie,
- zmienić tempo,
- poradzić sobie z trudniejszą sytuacją,
- zakończyć program.
Dobre prowadzenie z prostymi rekwizytami jest więcej warte niż pełny samochód sprzętu bez pomysłu na program.
Urodziny wymagają innego programu niż świetlica
Dziecko obchodzące urodziny powinno być ważnym uczestnikiem wydarzenia.
Ale jednocześnie nie można dopuścić, żeby pozostałe dzieci przez godzinę wyłącznie obserwowały solenizanta.
Program powinien uwzględniać:
- powitanie grupy,
- integrację,
- aktywności dla wszystkich,
- specjalny moment dla solenizanta,
- zmianę energii,
- zakończenie.
Nauczyciel, który dobrze zna pracę z grupą, ma tutaj dużą bazę doświadczenia.
Musi jednak nauczyć się budować wydarzenie wokół konkretnej okazji.
Wesele jest jeszcze innym środowiskiem pracy
Na weselu grupa dzieci może obejmować różne roczniki.
Jedno dziecko ma cztery lata.
Drugie siedem.
Trzecie jedenaście.
Jedni uczestnicy przychodzą na animację od początku.
Inni dołączają później.
Ktoś idzie do rodziców i po kilkunastu minutach wraca.
Dlatego program musi być elastyczny.
W praktyce szczególnie przydają się:
- zabawy bez eliminacji,
- aktywności możliwe do szybkiego dołączenia,
- różne poziomy trudności,
- zadania, w których starsze i młodsze dzieci mogą działać razem.
To inny rodzaj prowadzenia niż praca ze stałą klasą.
Weekendowa praca zaczyna się przed wyjazdem na zlecenie
Sam program to tylko część przygotowania.
Przed wydarzeniem trzeba ustalić z klientem:
- miejsce,
- godzinę,
- liczbę dzieci,
- orientacyjny wiek,
- czas animacji,
- dostępną przestrzeń,
- oczekiwane atrakcje.
Im więcej informacji jest ustalonych wcześniej, tym mniej nieporozumień na miejscu.
To szczególnie ważne dla osoby, która zna pracę z dziećmi, ale dopiero zaczyna pracę bezpośrednio dla klientów.
Nie obiecuj wszystkiego, o co klient zapyta
Klient może zapytać:
„A zrobicie jeszcze malowanie twarzy, wielkie bańki, trzy konkursy, balony i eksperymenty?”
Naturalną reakcją początkującej osoby może być:
„Tak, oczywiście”.
A później okazuje się, że wszystko ma zmieścić się w 90 minutach.
Profesjonalna oferta wymaga również umiejętności powiedzenia:
„W tym czasie najlepiej sprawdzi się taki program”.
Nie wszystko, co technicznie można wykonać, powinno znaleźć się w jednym zleceniu.
Dobra oferta powinna być łatwa do zrozumienia
Nie warto wysyłać klientowi ściany tekstu z trzydziestoma możliwymi atrakcjami.
Znacznie łatwiej zdecydować, kiedy oferta ma prostą konstrukcję.
Na przykład:
- czas trwania,
- liczbę prowadzących,
- główne elementy programu,
- dodatkowe opcje,
- warunki organizacyjne.
Klient powinien wiedzieć, co właściwie zamawia.
I prowadzący powinien wiedzieć, co ma przygotować.
Nie wyceniaj usługi wyłącznie według czasu spędzonego z dziećmi
Dwie godziny animacji nie oznaczają wyłącznie dwóch godzin pracy.
Dochodzi również:
- kontakt z klientem,
- przygotowanie programu,
- kompletowanie materiałów,
- dojazd,
- rozłożenie stanowiska,
- sprzątanie,
- powrót.
To ważne przy ocenianiu, czy dane zlecenie rzeczywiście ma sens.
Nie podajemy tutaj jednej „prawidłowej” stawki, ponieważ zależy ona od zakresu usługi, rynku, miejsca, liczby prowadzących i wykorzystanych materiałów.
Warto natomiast liczyć cały czas i koszt realizacji, a nie tylko minuty spędzone przed grupą.
Pierwsze zlecenia nie muszą być największe
Początkujący animator nie musi zaczynać od festynu dla kilkuset osób.
Lepszym początkiem może być:
- kameralne przyjęcie,
- urodziny,
- mniejsze wydarzenie rodzinne,
- krótszy blok animacyjny.
Dzięki temu można sprawdzić:
- ile czasu zajmuje przygotowanie,
- które zabawy działają najlepiej,
- jak wygląda kontakt z klientem,
- czego brakuje w wyposażeniu,
- co należy poprawić przed kolejnym zleceniem.
Praktyczne doświadczenie zdobywa się stopniowo.
Na Śląsku można również ćwiczyć animację stacjonarnie
Na Silesia.in publikowaliśmy już informacje o szkoleniach Akademii Animatora® organizowanych w Katowicach.
Warto zobaczyć materiał o kursie w Katowicach.
Na portalu znajduje się również szerszy materiał pokazujący, jak kurs animatora przygotowuje do praktycznej pracy z grupą dzieci.
Przed zapisem na szkolenie stacjonarne trzeba oczywiście sprawdzić aktualne terminy bezpośrednio u organizatora.
Nauczyciel ma przewagę w rozmowie z rodzicem, ale powinien zmienić rolę
Doświadczenie zawodowe pomaga spokojnie rozmawiać z dorosłymi o dzieciach.
Przy prywatnym zleceniu relacja jest jednak inna.
Rodzic jest klientem.
Oczekuje konkretnej usługi.
Dlatego warto:
- jasno ustalić zakres,
- nie obiecywać rzeczy, których nie da się wykonać,
- potwierdzić najważniejsze informacje,
- ustalić miejsce i warunki,
- punktualnie pojawić się na wydarzeniu.
Świetne prowadzenie dzieci nie naprawi złej komunikacji z klientem.
Przyda się własny zestaw podstawowy
Nie musi być duży.
Na początek warto przygotować materiały do aktywności, które naprawdę umiemy prowadzić.
Lepszy jest jeden uporządkowany zestaw niż kilka przypadkowych toreb.
Przed wyjazdem przydaje się również checklista.
Na przykład:
- rekwizyty,
- materiały zużywalne,
- elementy zapasowe,
- kontakt do klienta,
- adres,
- plan programu.
To proste narzędzie mocno ogranicza stres przed pierwszymi realizacjami.
Nie każda dodatkowa specjalizacja jest potrzebna od razu
Jeżeli najlepiej czujesz się w prowadzeniu grupy, zacznij od animacji.
Później możesz dodać:
- bańki,
- balony,
- tatuaże brokatowe,
- warkoczyki,
- eksperymenty,
- inne specjalizacje.
Każda nowa umiejętność może poszerzyć ofertę.
Ale tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście opanowana.
Lepiej profesjonalnie wykonywać trzy rzeczy niż przeciętnie oferować dwanaście.
Chcesz przejść od pojedynczych animacji do własnej oferty?
Kurs Biznes Animator jest skierowany do osób, które planują rozwijać własną działalność animacyjną lub eventową i chcą uporządkować kwestie oferty, klientów, marki oraz organizacji biznesu.
To kolejny etap – najpierw warto dobrze opanować samą pracę animatora.
Dodatkowa praca oznacza również dodatkową odpowiedzialność
W szkole część organizacji zapewnia placówka.
Przy samodzielnym zleceniu więcej obowiązków spada na prowadzącego.
To on musi wcześniej sprawdzić:
- warunki wydarzenia,
- przestrzeń,
- potrzebne materiały,
- bezpieczeństwo planowanych aktywności,
- realność całego programu.
Jeżeli planujesz odpłatne zlecenia, trzeba także sprawdzić aktualne zasady dotyczące właściwej formy rozliczania i prowadzenia takiej aktywności odpowiednio do własnej sytuacji.
Nie warto kopiować rozwiązania innej osoby tylko dlatego, że „ona robi tak od lat”.
Opinie pierwszych klientów są ważniejsze niż wielka kampania reklamowa
Na początku nie potrzeba rozbudowanego marketingu.
Najpierw potrzebna jest dobra usługa.
Po udanym wydarzeniu można poprosić klienta o krótką opinię.
Z czasem powstają:
- referencje,
- zdjęcia realizacji, jeśli można je legalnie wykorzystywać,
- portfolio,
- polecenia.
W usługach lokalnych rekomendacja zadowolonego klienta może mieć ogromne znaczenie.
Ale najpierw trzeba mieć coś, co rzeczywiście warto polecić.
Nie wykorzystuj wizerunku dzieci bez odpowiednich zasad
Zdjęcia z kolorowej animacji są atrakcyjne marketingowo.
Nie oznacza to jednak, że można automatycznie publikować fotografie uczestników prywatnego wydarzenia.
Przed wykorzystaniem materiałów trzeba mieć pewność, że sposób ich pozyskania i publikacji jest zgodny z obowiązującymi zasadami i odpowiednimi zgodami.
Na początku łatwiej budować portfolio również poprzez:
- zdjęcia sprzętu,
- przygotowanych stanowisk,
- dekoracji,
- rekwizytów,
- ujęć niewymagających pokazywania rozpoznawalnych dzieci.
Weekendowa praca nie powinna oznaczać pracy siedem dni w tygodniu
To szczególnie ważne dla nauczyciela.
Jeżeli od poniedziałku do piątku pracujesz z dziećmi, a każdy weekend przeznaczysz na kolejne grupy, dodatkowe zajęcie może szybko przestać być atrakcyjne.
Dlatego warto świadomie określić:
- ile weekendów miesięcznie chcesz pracować,
- jak daleko chcesz dojeżdżać,
- jak długie zlecenia przyjmujesz,
- które wydarzenia rzeczywiście Ci odpowiadają.
Dodatkowa praca ma pasować do życia, a nie automatycznie zajmować cały wolny czas.
Kurs online pozwala przygotowywać się stopniowo
To wygodne rozwiązanie szczególnie dla osoby pracującej w tygodniu.
Nie trzeba od razu rezerwować całego weekendu na szkolenie.
Można:
- poznać pierwsze moduły,
- przećwiczyć zabawy,
- skompletować podstawowe wyposażenie,
- wrócić do materiałów,
- stopniowo przygotować własny program.
Dlatego kursy online mogą dobrze współgrać z pracą nauczyciela.
Jak sprawdzić, czy praca animatora jest dla Ciebie?
Nie trzeba od razu budować firmy.
Najpierw warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
- Czy lubię prowadzić dzieci także poza szkolną strukturą?
- Czy dobrze czuję się podczas wydarzeń?
- Czy potrafię szybko zmieniać plan?
- Czy odpowiada mi praca w weekendy?
- Czy chcę rozwijać kolejne atrakcje?
- Czy jestem gotowy samodzielnie kontaktować się z klientami?
Jeżeli większość odpowiedzi brzmi „tak”, warto sprawdzić ten kierunek praktycznie.
Kurs może otworzyć możliwość, ale nie gwarantuje zleceń
To ważne, aby nie tworzyć fałszywych oczekiwań.
Ukończenie kursu nie powoduje automatycznie, że kalendarz wypełni się klientami.
Kurs może dać:
- umiejętności,
- narzędzia,
- pomysły,
- większą pewność podczas prowadzenia programu.
Potem trzeba jeszcze:
- przygotować ofertę,
- dotrzeć do klientów,
- dobrze realizować zlecenia,
- budować opinie i doświadczenie.
Jeżeli interesuje Cię taki kierunek, możesz zacząć od Animatora Zabaw, a później – gdy pojawi się potrzeba rozwijania własnej oferty – sprawdzić również Biznes Animator.
Nauczyciel nie musi rezygnować ze szkoły, żeby wykorzystać swoje doświadczenie również w innym miejscu. Może po prostu dodać do swojego warsztatu nowe kompetencje i sam zdecydować, czy oraz jak często chce wykorzystywać je w weekendy.
FAQ – kursy dla nauczycieli i dodatkowa praca w weekendy
Czy nauczyciel może pracować dodatkowo jako animator?
Umiejętności nauczyciela mogą być bardzo przydatne w animacji dziecięcej, ale praca podczas wydarzeń ma inną specyfikę niż praca w klasie. Warto poznać warsztat animatora oraz sprawdzić aktualne zasady formalne dotyczące podejmowanej formy dodatkowej aktywności.
Gdzie animator zabaw może pracować w weekendy?
Animacje są organizowane m.in. podczas urodzin, wesel, festynów, pikników, wydarzeń rodzinnych, imprez firmowych oraz w lokalach i innych miejscach organizujących atrakcje dla dzieci.
Czy nauczyciel musi kupić dużo sprzętu na początek?
Nie. Lepiej rozpocząć od dobrze opanowanego podstawowego programu i kilku sprawdzonych rekwizytów, a dodatkowe wyposażenie kupować wraz z rozwojem oferty.
Czy Kurs Animatora Zabaw przygotowuje do pracy podczas imprez?
Kurs koncentruje się na praktycznym przygotowaniu do prowadzenia animacji dla dzieci i obejmuje zagadnienia, które można wykorzystywać podczas różnych rodzajów wydarzeń.
Dla kogo jest Kurs Biznes Animator?
Jest przeznaczony przede wszystkim dla osób planujących własną działalność animacyjną lub eventową oraz tych, które już ją prowadzą i chcą rozwijać ofertę, markę i sposób pozyskiwania klientów.
Czy kurs animatora gwarantuje dodatkowy zarobek?
Nie. Kurs może rozwijać praktyczne umiejętności potrzebne do świadczenia usług, ale liczba zleceń i uzyskiwane przychody zależą m.in. od oferty, lokalnego rynku, doświadczenia, marketingu i jakości realizacji.


Zostaw opinię na ten temat
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.